Chwila oddechu po przedświątecznym szale zakupowo-zamówieniowym.. W planach mam dokończenie tego, na co wcześniej zabrakło czasu. Rozpoczęte moje projekty musiały poczekać. Te ostatnie dni przeznaczam na pracę nad nimi i mam nadzieję, że po pierwsze uda mi się je skończyć, po drugie, że znajdziecie wśród nich coś nowego dla siebie.

Miałam w swoich zapasach grubą włóczkę, 100% wełny. Sprawdzoną wcześniej jako świetny ogrzewacz na zimowe dni. Czekała na swoją chwilę, jednak musiałam się sporo nakombinować, by uzyskać efekt, jakiego oczekiwałam. Największe moje druty mają rozmiar 20 i musiałam robić bardzo ściśle, by ścieg nie był zbyt luźny. Nie było to łatwe zadanie. Ta włóczka jest na druty o rozmiarze 15, najlepiej byłoby, gdyby znalazły się takie pomiędzy. Metodą prób i błędów doszłam do tego, żeby i na 20 sobie poradzić. I oto jest poducha. Szara, wełniana.

poduszka-dziergana-gruba-wełna-DwaGuziki

Są jeszcze grubsze włóczki, do których wzdycham i o których od dłuższego czasu myślę. Kosztują niestety sporo, jednak w nadchodzącym roku będę i je testować. Taki mam plan 😉

poduszka-dziergana-gruba-wełna-DwaGuziki