Listopad mija, a ja nawet nie wiem kiedy. Dni upływają w tempie ekspresowym i już tylko chwila do świąt. Zarzuciliście mnie ostatnio taką ilością zamówień i staram się jak mogę, by wszystko było gotowe na czas. Za oknem szaro, buro, ponuro, trochę mroźnie, trochę deszczowo. W pracowni za to trochę kolorowo, trochę szaro. Bardzo polubiliście miętę, więc splatają się miętowe dodatki i pufidła.

Pojawiło się trochę kolorowych- różowych i fioletowych akcentów, ale nic nie zdoła zdetronizować szarości 😉

włóczki - Dwa Guzki

Niedługo pokażę Wam wszystko, co powstało w listopadzie. podkładki by Dwa Guziki

Pracuję jeszcze nad kilkoma niespodziankami, które jak dobrze pójdzie ujrzą światło dzienne w grudniu. Może znajdziecie wśród nich prezenty dla siebie lub swoich najbliższych.

szare-pracujemy-DwaGuziki

I jeszcze jedno – bardzo kochamy wyzwania. Takie jak to, które postawiła przed nami p. Joanna z pracowni Highwooltage.

praca-DwaGuziki

Robiliśmy doniczkowy ocieplacz na wymiar, bez modelki (czyli doniczki:)), na podstawie rysunku. Z drżeniem serca, czy wszystko będzie idealnie pasować. Dużo było w tym nielubianej przeze mnie matematyki, trzeba było ciągle mierzyć, liczyć obwody, średnice i ufff udało się.

Dwa Guziki pracują

Czekamy na następne wyzwania :) Teraz, jako pomocnicy świętego Mikołaja i Gwiazdora pracujemy na pełnych obrotach.