Długo mnie nie było. Trochę przez wakacje, trochę przez chorowanie, które się z nimi skrzyżowało, trochę z chęci odetchnięcia od wszystkiego, co robię (nawet od szydła i drutów). Tak dla równowagi. Wracam powoli i bez pośpiechu. Z nowymi pomysłami, projektami. Jest tego coraz więcej i więcej, ale co zrobię, to zrobię, reszta poczeka :)

Wakacje już za mną. Powrót do codzienności trochę cieszy, choć tęsknota za wakacyjną beztroską gdzieś jeszcze się tli. Ile się da będę jeszcze korzystać z wolnych chwil. Choć w głowie już zaczyna się myśl o jesienno-zimowych dziergańcach.

Póki co- jeszcze przed wakacjami – powstało kilka rzeczy, część czeka jeszcze na wykończenie. Jednym z gotowców jest nowy kosz sznurkowy. Nowy pomysł na przechowywanie rzeczy w pokoju dzieci. Pomyślałam, że zrobię im kolejny, tym razem klasyczny kosz. Kiedy powstał czegoś mi brakowało. I przyszło olśnienie. Kieszonka.


Dodatkowa przestrzeń. Zmieści się więcej, i chyba też ciekawiej wygląda niż kosze, które tak bardzo się opatrzyły.

Jak widać kieszonkę można wykorzystać i na zabawki i do przechowywania notesów, przyborów, drobiazgów.

 

Kolory nie mogły być inne. Ulubione, dopasowane do naszego wnętrza – mięta i szary.

Chyba jeszcze nie pokazywałam mikrusków w różnych kształtach, czyli mini koszyczków na drobiazgi.

 

mikruski-dwaguziki

I jeszcze jeden ombre koszyk z cieńszego sznura i bawełny.

053

Za czas jakiś pokażę to, co się dopiero kończy lub czeka jeszcze w kolejce.

Zabieram się za szydło i druty. Miłego wszystkiego – i pracy i odpoczynku.