Mam ich całą masę w swoim domu, w pracowni. W salonie, w pokoju dzieci. W kuchni. W łazience. O i w sypialni znajdzie się kilka 😉 Co jakiś czas następuje rotacja w ich ułożeniu, bo ja zmiany kocham. Nie lubię monotonni, także we wnętrzach. Od zawsze coś przestawiam, przekładam, szukam najlepszego rozwiązania, po czym dochodzę do wniosku, że trzeba znaleźć kolejne. Może dlatego, że i ja się zmieniam. I to, co było dobre, wygodne kiedyś, teraz już nie jest?

Widzę, że przekłada się to na moje dziergadła, bo i tu co jakiś czas wracam do pierwszych projektów, na ich podstawie tworzę nowe i ciągle ciągnie mnie do zmian, do szukania czegoś nowego. Poza dzierganiem dla Was muszę, tak – taki wewnętrzny przymus :) – szukać dalej, lepiej. Albo wymyślam coś zupełnie innego. Choćby różniło się tylko szczegółem.

Tym razem padło na dziergane koszyki. Nowe sploty, nowe grubości. Kolory tradycyjne z guzikowej palety :) Delikatny róż, odcienie szarości, mięta.

Na początek nowe- podwójnie grube, w wersji dwu- lub jednokolorowej. Wymiary i kolorystyka – dowolne. Te tutaj to średniej wielkości w różu i szarości oraz maluch na drobiazgi w szarości. Zrobione ze zpagetti.

kosz-double-pinkigrej2-DwaGuziki

Gruby miętus zrobiony również z włóczki typu zpagetti, bardzo grubej, przez co efekt splotu jest jeszcze lepiej widoczny. Tym razem z uszami :) Dawno już uchwytów w moich koszykach nie było, więc czas na delikatną zmianę.

kosz-mintyeco3-DwaGuziki

I jeszcze maluszki. Miętowo- różowy, wydziergany ze sznurka

kosz-pinkimint-DwaGuziki

I różowy ze zpagetti.

kosz-small-pinki-DwaGuziki